BPSC czeka tylko na zielone światło
W marcu śląska spółka chce sprzedać akcje w publicznej ofercie, a na początku drugiego kwartału zadebiutować na GPW
Firma BPSC liczy, że do końca lutego Komisja Nadzoru Finansowego zatwierdzi jej prospekt emisyjny. Dokument trafił do nadzorcy w lipcu 2007 r. Spółka, drugi po Comarchu największy krajowy producent informatycznych systemów do zarządzania przedsiębiorstwem (ERP), planowała ofertę publiczną akcji na jesień.
- Mieliśmy z Komisją różne zdania na temat standardów rachunkowości, zgodnie z którymi mamy prowadzić księgowość - wyjaśnił poślizg Ignacy Miedziński, prezes BPSC. Zapewnił, że problem został rozwiązany. Jego zdaniem, są spore szanse, że w marcu firma będzie mogła rozpocząć publiczną ofertę akcji. - Chcielibyśmy zadebiutować na GPW na początku II kwartału - stwierdził Miedziński. Zastrzegł, że terminy mogą się zmienić ze względu na koniunkturę giełdową.
Plany pozostają aktualne
BPSC chce sprzedać inwestorom nowe papiery za kilkanaście milionów złotych. Spore pakiety akcji wystawią na sprzedaż także dotychczasowi udziałowcy, fundusze: Caresbac Seaf - Polska (kontroluje obecnie 32 proc. spółki) i Seaf Central and Eastern Europe Growth Fund LLC (30 proc.).
Według prezesa, kilkumiesięczne opóźnienie oferty nie ma wpływu na działalność operacyjną spółki i realizację planów inwestycyjnych. - Sprzyja nam dobra koniunktura gospodarcza. Inwestycje finansujemy ze środków własnych i kredytów bankowych - mówił. Informatyczna firma założyła m.in. nową spółkę Proximus, która świadczy usługi integracyjne dla sektora użyteczności publicznej. - Już w 2007 r. Proximus miał parę milionów złotych przychodów i był rentowny - pochwalił się prezes.
Ukraina rośnie powoli
Dużo wolniej rozwija się natomiast ukraińska spółka Kompass Plus, w której przyszły debiutant ma 75 proc. udziałów. Dofinansowanie tego podmiotu ma być głównym celem publicznej sprzedaży akcji.
- Ukraina to trudny rynek - przyznał Miedziński. Firma, sprzedająca lokalne wersje aplikacji BPSC, pozyskała już kilku klientów. Według prezesa, są szanse, że Kompass Pluss zakończy ten rok na plusie.
Resztę pieniędzy z emisji akcji BPSC chce wydać na konsolidację polskiego rynku producentów aplikacji ERP.
Zdaniem Miedzińskiego, wyniki BPSC za 2007 r. będą zgodne z prognozowanymi. Przychody spółki miały powiększyć się o 15-20 proc. (w 2006 r. było to 30,4 mln zł), a zysk netto sięgnąć 2,5 mln zł (1,8 mln zł).
Plany na 2008 r. zakładają utrzymanie dotychczasowego tempa rozwoju. - Chcemy powiększać obroty o kilka punktów procentowych bardziej niż niż cały rynek ERP. Zyski mają rosnąć jeszcze szybciej - podsumował.
Rynek ERP musi się konsolidować
BPSC jest jedną z niewielu polskich spółek na rynku ERP, która skutecznie stawia czoło zagranicznej konkurencji.
Mimo dużo mniejszych zasobów kapitałowych firma z roku na rok zwiększa sprzedaż i rośnie szybciej niż cały segment ERP.
BPSC nie ukrywa, że podobnie jak inni gracze tego rynku, chce się włączyć w jego konsolidację. Zbliżone plany mają jednak także konkurenci śląskiej firmy.
Najbardziej ambitnie do tego zadania podchodzi grupa Asseco, która z czterech firmy działających na rynku ERP zbudowała spółkę Asseco Business Solutions.


